czwartek, 28 października 2021
Miło Cię widzieć!

Natury nie da się ulepszyć

Droga koleżanko, drogi kolego, cieszymy się bardzo, gdyż trzymasz właśnie w ręku naszą pierwsza gazetkę informacyjną. Będziemy tutaj publikować artykuły dotyczące nowych dróg i alternatywnych możliwości naszego i Twojego zawodu. Artykuły po części krytyczne, bo niezależne i  niesponsorowane przez koncerny potentatów chemicznych naszej branży, ale również ukazujące nowe możliwości.


 

 

Prawda jest taka, że coraz większa liczba naszych kolegów cierpi na alergie, egzemy i inne komplikacje, i coraz częściej mówi się o związku zachorowań fryzjerów z nieustannym ich kontaktem z chemikaliami. I to zarówno tymi codziennie dotykanymi, jak i tymi wdychanymi oparami farb, trwałych i innych dobrodziejstw poprawy naszego wyglądu. Nasze media milczą na ten temat uparcie i tylko jeszcze jedna koleżanka, która jest zmuszona pracować w rękawiczkach, lub kolega, który znowu ma guzka, sprawiają, że czasami krótko zastanowimy się z czym my właściwie pracujemy i czy to nam aby nie szkodzi. My jesteśmy zdania, że niestety szkodzi nam to i to bardzo. Bardziej niż nam się wydaje. Zawód fryzjera jest w międzyczasie jednym z najbardziej szkodliwych zawodów. Na zachodzie jest to temat szeroko dyskutowany (nie bez kampanii mylących i blokujących opłacanych przez kolosy produktów kosmetycznych i fryzjerskich, za którymi stoi taka masa pieniędzy, że stać ich na kupienie armii rzeczoznawców i reporterów którzy skłonni byliby przysiądz, że w tych produktach kąpali już swoje nowo narodzone dzieci, lub po prostu milczeć). Prawda jest taka, że już w roku 1998 mało miejsce „pierwsze europejskie sympozjum do zapobiegania zawodowym dermatozom u fryzjerów” Według empirycznych badań, które przeprowadził w1994 roku Prof. Schwanitz, ponad połowa uczniów w zakładach fryzjerskich miała problemy ze skórą.


Ale jest jeszcze gorzej...


Według badań WHO - światowej organizacji zdrowia(2008), liczba zachorowań na raka pęcherza była u męskich fryzjerów o 60% wyższa niż u reszty populacji. Ostrożne sformułowanie mówiło o „możliwym” związku z używaniem produktów chemicznych. Dlaczego to wszystko tak ostrożnie? Jak już wspomnieliśmy...cała masa pieniędzy leży na drugiej stronie szali. Musimy sami przejąć odpowiedzialność i zacząć się informować. Tylko wtedy możemy podjąć decyzję, czy chcemy i możemy tak dalej. Jeśli nie, to jak mamy pracować? Jak dalej zarabiać na życie? Przez te właśnie lęki jesteśmy w ręku kosmetycznych gigantów, których nasze zdrowie nie obchodzi. Tylko profit. W tej sytuacji znalazł się też Willi Luger, austriacki fryzjer, który pewnego dnia dowiedział się, że pracuje z „prawdopodobnie“ wysoce rakotwórczymi związkami. Informacja ta została mu przekazana przez Cech i to w sposób tak obojętny i bagatelizujący, że jako myślący człowiek posiadający pewien iloraz, nie chciał dalej z tą wiedzą szkodzić sobie i innym. Po 23 latach w zawodzie zaczął szukać nowych dróg i nowych produktów. Nie chciał już pracować na chemii i to całkowicie nie. Co go zdziwiło, również tak zwane „nieszkodliwe” produkty miały z naturą niewiele wspólnego. Nie było na rynku niczego co odpowiadałoby jego wyobrażeniu o naturalnych produktach. Spędził więc sporo czasu aby zaznajomić się z materią i opracował pierwsze produkty CULUMNATURA® – narzędzia natury. Nie tylko znajomi, przyjaciele i rodzina próbowali odwieść go od pomysłu pracowania tylko na produktach naturalnych, które spełniałyby wymogi jakości produktów spożywczych. Jego bankier i księgowy złapali się za głowy. Ale nie można było już wpłynąć na upartego fryzjera.


I całe szczęście dla nas.


Trwało to parę lat. Od 1996 roku już 14. Lecz dzisiaj jest Willi Luger i jego CULUMNATURA® największa, wiodącą firmą wytwarzającą naturalne produkty dla profesjonalistów. Do dzisiaj pozostaje uparcie sobie wierny, mimo najróżniejszych propozycji ze strony sieci sklepów i internetu. Jego zdaniem jakości trzeba się nauczyć a do przemiany potrzeba dobrego nauczyciela. I motto - chronić środowisko jest dla nas z korzyścią. Tak,można chronić naturę, swoje zdrowie i tym zarabiać na życie. Ponad 350 salonów w Niemczech, Austrii i Szwajcarii, pracuje na jego produktach. Co dziwniejsze...zarabiają coraz więcej. Więcej niż ich „normalni ” koledzy. Bo klient też ma alergie, bo klient też chce być zdrowy... Ale o tym  następnym razem...

 

Jesteśmy polskim partnerem Willego -
CULUMNATURA® Polska.

Oceń ten artykuł
(10 głosów)