poniedziałek, 01 czerwca 2020
Miło Cię widzieć!

symbole-pogodowe_17-813171205Niejednokrotnie słyszeliśmy jak prezenterzy pogodowi informują nas o czynnikach biometeorolroogicznych. Podają informacje dla alergików i ciśnieniowców, ostrzegają przez niekorzystnymi zmianami pogody. Według najbardziej powszechnych definicji meteoropatia to wrażliwość organizmu na niekorzystne warunku pogodowe oraz przesilenia wynikające ze zmian pór roku.

 

 

Meteopaci to przeważnie osoby z osłabionym układem odpornościowym. U tych ludzi zmiany ciśnienia atmosferycznego, wiatr i inne bodźce pogodowe wywołują patologiczne reakcje organizmu: bóle, skoki ciśnienia, nerwowość, depresje.

 

Brak mechanizmów chroniących przed bezpośrednim działaniem pogody objawia się ciągłym uczuciem zmęczenia, ogólnym  rozbiciem. Z badań naukowych wynika, że zmiany pogodowe bardziej odczuwają kobiety (ponad 70%) niż mężczyzni. W tej grupie mieszczą się również osoby niskociśnieniowe, osoby w starszym wieku oraz dzieci. Szczególnie zmiany pogodowe mogą odczuwać kierowcy.

 

Na zjawiska pogodowe nie mamy wpływu, jednak możemy zadbać o siebie, np. odpowiednia dieta, aktywny styl życia, ruch, odpoczynek i brak stresu może nas ustrzec od huśtawki pogodowej. Objawy meteopatii  można podzielić na bólowe i niebólowe, tj. fizyczne i psychiczne. Fizyczne bóle dotykają głównie głowy. Najbardziej mogą doskwierać migreny, które mogą wystąpić przy nagłym wahnięciu ciśnienia. Zaś mocny wiatr oraz fronty ciepłego powietrza sprawiają problemy osobom z dolegliwościami górnych dróg oddechowych (np. astma) oraz osobom z chorobami serca. Wilgotne fronty powietrza lub chłodny wiatr dają się we znaki osobom z zmagającym się z problemami reumatycznymi i układu oddechowego.

 

Żartobliwie mówi się o halnym w górach, że górale znowu zaczną się wieszać. Niestety, jest to uwaga o tyle uprawniona, że zauważono zwiększającą się liczbę samobójstw właśnie podczas szaleństw pogodowych, a głównie tzw. wiatrów fenowych (do których należy halny).  Ten wiatr niesie niepokój. Zła pogoda działa nie tylko na psychikę. Ma też wpływ na skład krwi.

 

Spadek temperatury powietrza powoduje wzrost lepkości krwi, bo zwężają się nam naczynia krwionośne, wzrasta więc skłonność do zakrzepów. Z kolei gdy temperatura powietrza wzrasta, naczynia krwionośne rozszerzają się, próbując oddać jak najwięcej ciepła, ciśnienie krwi się obniża. Podczas gwałtownego przechodzenia frontów ciepłego i zimnego powietrza gorzej czują się cukrzycy. Powód? Rośnie przy okazji wilgotność powietrza, co prowadzi do obniżenia poziomu cukru we krwi.

 

Nie ma jednoznacznych badań udowadniających, że pogoda ma rzeczywisty wpływ na nasze zdrowie. Co nie przeszkodziło temu, by w Niemczech, a przede wszystkim w Wielkiej Brytanii, powstały specjalne kliniki dla meteoropatów. W Polsce na razie nie możemy na nie liczyć.

 

Możemy za to pomóc sobie sami, dostarczając swojemu organizmowi regularnie dużej porcji słońca, tlenu i ruchu. Wskazane jest przyjmowanie preparatów witaminowych z mikroelementami, picie naparów z dziurawca, poprawiających nastrój oraz stosowanie ziołowych kąpieli uspokajających w naparach np. z siana. Dobrze nam zrobi wyjazd nad morze (duże nasłonecznienie, wysoka wilgotność powietrza, dużo jodu i soli mineralnych oraz mało pyłków roślinnych i możliwość kąpieli w słonej wodzie). Doskonale się sprawdzi odpoczynek w lasach, w wilgotnym i nasyconym tlenem powietrzu. Drzewa skutecznie pochłaniają zanieczyszczenia, a iglaste wydzielają olejki eteryczne, mające uspokajające działanie.

 

Najlepszym sposobem jest dzienne zażywanie witamin B1, B2, A, C i E. Starajmy się, by w diecie znajdowało się jak najwięcej błonnika i soli mineralnych. Oprócz witamin spożywajmy dużo owoców i warzyw. Nie poddawajmy się lenistwu – a więc dużo ruchu, ćwiczenia, biegi, jazda rowerowa, wszystko to pozwala pokonać uczucie senności i zmęczenia. Niezawodnym sposobem na uwolnienie się od niekorzystnego biometu jest również sauna.

 

Meteoptia to nie choroba , a jedynie indywidualna nadwrażliwość, którą możemy przegonić  dbając o właściwą higienę ciała i ducha.

 

Red. Port.

Oceń ten artykuł
(12 głosów)