czwartek, 02 grudnia 2021
Miło Cię widzieć!

Rudy kolor zawsze w modzie

Rudy kolor zawsze w modzie

 

Czerwienie są zarezerwowane dla pań, które chcą wyróżnić się z tłumu. To właśnie te ogniste barwy dobrze się komponują z awangardowymi, odważnymi fryzurami. Rude włosy znakomicie harmonizują z delikatną, jasną cerą. Te złociste i miedziane nadają jej cieplejszy odcień. Z kolei te zdecydowane oraz chłodne podkreślają jej promienną świeżość i delikatność. Mocne, jaskrawe barwy powinny wybierać panie o ostrzejszych rysach i ciemnej oprawie oczu. Dla subtelnej urody przeznaczone są odcienie jasne.

 

Ciemny burgund

Ciemny burgund jest dla osób, które posiadają porcelanową cerę i zdrowe włosy. kolor ten wydobywa wszelkie niedoskonałości. Ciemna, chłodna barwa oberżyny najlepiej współgra z typem urody brunetek. Doskonale prezentuje się na równo obciętych pasmach wygładzonych prostownicą. Jaskrawa czerwień dodaje pikanterii jaskrawej fryzurze z pazurkami i ząbkowaną grzywką. Z kolei płomiennorude pasma stanowią idealne tło dla jasnej, delikatnej cery. Odcień ten fantastycznie wygląda na długich, pofalowanych karbownicą włosach. Wiśniowa czerwień odkrywa wszystkie swoje zalety na naturalnie kręconych pasmach. Złotorudy to ten odcień czerwieni, w którym dobrze wyglądają naturalne blondynki.

 

Miedz i złoto

Stop miedzi i złota to bardzo zmysłowy kolor. Natomiast miodowy rudy wspaniale ożywia koloryt cery. Miedziana rudość dodaje wyrazu subtelnej urodzie. Możemy także zabawić się kolorem. Odcień palonej cegły z różowo-czerwonymi refleksami świetnie wygląda na włosach gładkich oraz asymetrycznie ostrzyżonych. Dla „przezroczystej”, piegowatej karnacji doskonały jest kasztanoworudy. Głęboka wulkaniczna czerwień z rozświetlonymi końcówkami na długich, prostych pasmach z pewnością wyróżni z tłumu każdą kobietę. Z kolei jasny złocistorudy w zestawieniu z ekstrawaganckim cięciem odejmie lat. Melanż kilku barw – od ciemnej wiśni do jasnej miedzi jest przeznaczony dla nowoczesnej i odważnej kobiety. Zmysłowy ciemny oranż doda nam szyku i kobiecości.

 

Jeśli decydujemy się na rude włosy należy pamiętać o podstawowej zasadzie – rudości wyglądają pięknie tylko na zdrowych włosach. Czerwony barwnik bardzo łatwo się wypłukuje. Jeśli włosy będą osłabione, ich łuski poodchylane, pigment natychmiast wypłynie z ich struktury, a pasma wyblakną długo przed następnym planowanym farbowaniem. Zatem musimy zadbać o ich kondycję. Do pielęgnacji sprawdzą się kosmetyki wzmacniające, regenerujące i utrwalające kolor. Doskonale nadają się wyciągi z cynamonu, czerwonej herbaty bądź maku polnego. Z kolei ekstrakt z cytrusów doda pasmom blasku. Między zabiegami koloryzacji barwę kosmyków można odświeżyć płukankami nie zawierającymi amoniaku, który niszczy włosy. Poza tym głowę należy chronić przed promieniowaniem ultrafioletowym, gdyż pod wpływem słońca włosy szybciej płowieją. Do stylizacji bądź wykończenia fryzur najlepiej używać preparatów zaopatrzonych w filtry UV.

 

Rude celebrytki

Idąc za wzorem hollywoodzkiej bogini seksu – Rity Hayworth – wiele współczesnych celebrytek farbuje się na rudo. Doskonale wiedzą, że ten wyjątkowy kolor włosów sprawia, że stają się bardziej rozpoznawalne. Do tego są również postrzegane jako osoby pewne siebie i uwodzicielskie. Przykładem jest znana aktorka Katarzyna Zielińska. Zmysłowe rudości sprawdzają się zarówno przy jasnej cerze, jak i ciepłej karnacji. Mają tyle różnych odcieni, że większość może znaleźć coś dla siebie. Penie, które chcą zmienić kolor włosów na rudy muszą pamiętać, iż ten kolor podkreśla wszelkie niedoskonałości skóry. Z rudości powinny zrezygnować panie o cerze wrażliwej, naczynkowej, skłonnej do zaczerwienień i powstawania wyprysków. Lepiej zapomnieć o nich, gdy na głowie jest więcej niż 50 procent siwych włosów. W takim przypadku podczas farbowania kosmyki mogą przyjąć intensywnie pomarańczowy kolor, a to nie będzie wyglądać ani naturalnie, ani efektownie.

 

Fale, łagodne lub mocne skręty dodają rudym włosom wdzięku i podkreślają głębię koloru. Jeśli zdecydujemy się na rudy kolor, a nasze włosy nie mają tendencji do kręcenia się, możemy trochę oszukać naturę. To nie takie trudne. Jeżeli chcemy uzyskać łagodne, wygładzone fale, musimy zwilżyć włosy preparatem podkreślającym skręty. Pasma o szerokości 4 – 5 centymetrów nawijamy na grube wałki bądź termoloki. Najlepiej do wysokości uszu, wtedy fale będą swobodnie spływać na ramiona. Kiedy włosy wyschną, wałki zdejmujemy, a pasma przeczesujemy palcami. Do uzyskania sprężystych, dynamicznych skrętów przyda się lokówka, najlepiej ze spiralną lub stożkową nasadką. Przed jej użyciem możemy dodatkowo zastosować piankę utrwalającą skręt oraz zapewniającą jednocześnie ochronę przed wysoką temperaturą.

 

Przy koloryzacji najważniejsza cierpliwość

Aby uzyskać wymarzony rudy odcień, brunetka – niezależnie od tego czy naturalna czy farbowana - powinna uzbroić się w cierpliwość. Zabieg dekoloryzacji musi być wykonany w tym przypadku kilkakrotnie, oczywiście przez profesjonalistę. Jest to dość poważna ingerencja w głąb włosa. Dlatego nieumiejętne rozjaśnianie kosmyków może je bardzo osłabić. Między jednym, a drugim zabiegiem należy pielęgnować włosy kosmetykami do intensywnej regeneracji. Natomiast naturalna blondynka nie ma się czego obawiać – wystarczy jeden zabieg koloryzacji, żeby cieszyć się rudym odcieniem.

 

 

 

Materiał przygotowany przez Klinikę Handsome Men

 

 

Oceń ten artykuł
(8 głosów)