czwartek, 02 grudnia 2021
Miło Cię widzieć!

Czy parabeny są groźne?

Można śmiało stwierdzić, że przez ostatnie lata, parabeny uplasowały się na jednym z pierwszych miejsc listy czarnych charakterów kosmetycznych. Warto zastanowić się czy naprawdę na to miejsce zasługują?


Jako świadomi użytkownicy kosmetyków, powinniśmy w swoich wyborach opierać się na rzetelnej wiedzy, a nie na ślepo powtarzanej obiegowej opinii. Zastanówmy się więc, czym tak naprawdę są te mityczne parabeny i jaki jest ich rzeczywisty wpływ na nasz organizm.


Czym są parabeny?


Parabeny są związkami chemicznymi o charakterze estrowym. Należą do jednych z najczęściej stosowanych konserwantów zarówno w przemyśle kosmetycznym, farmaceutycznym jak i spożywczym. Wykazują silne działanie przeciwdrobnoustrojowe, jednocześnie nie modyfikując produktu, w którym się znajdują. Nie wpływają na kolor, zapach i konsystencję kosmetyków, leków i produktów spożywczych, w których są stosowane.


Słowo konserwant, większości ludzi kojarzy się z czymś szkodliwym i niepotrzebnym. Kiedy słyszymy, że kosmetyk nie zawiera konserwantów, wydaje nam się że jest lepszy od innych oferowanych na rynku. Nie wszyscy z nas zdają sobie jednak sprawę z mechanizmu działania konserwantów.


Konserwanty stosowane są niemal we wszystkich kupowanych przez nas produktach. Zapobiegają one utracie ich właściwości, „psuciu się” i rozwojowi szkodliwych bakterii. Gdyby nie konserwanty, każdy kupowany przez nas kosmetyk musiałby być zużywany w ciągu kilku dni.


Dłuższe korzystanie wiązałoby się z ryzykiem choroby, a nawet, w skrajnych przypadkach śmierci. Spróbujmy sobie wyobrazić, że musimy co kilka dni kupować cały zestaw kosmetyków, leków, środków chemii gospodarczej oraz niektórych produktów spożywczych o długiej dacie przydatności. Taka sytuacja wydaje się być absurdalna, tak więc nie bójmy się konserwantów wyłącznie „dla zasady”.


Czy parabeny są groźne?


Teraz skupmy się na wspomnianych już wcześniej parabenach. Wszystkie składniki kosmetyków na czele z konserwantami, przechodzą dziesiątki, a nawet czasem setki skomplikowanych testów zanim zaczną być używane w produktach wypuszczanych na rynek. Badania te nie ograniczają się wyłącznie do nałożenia na skórę i obserwowania czy nic się nie dzieje. Obejmują one zarówno analizę drogi, jaką podróżuje po naszym organizmie dany składnik, jak i badanie efektów długotrwałego stosowania. Sprawdzana jest również możliwość działania rakotwórczego.


Jeśli dany związek zostanie dopuszczony do użytku beż żadnych ograniczeń, możemy mieć całkowitą pewność, że jest dla nas bezpieczny. Dlaczego więc niektóre firmy wycofują się ze stosowania parabenów?


Moda na kosmetyki naturalne spowodowała, że firmy kosmetyczne, chcące zarobić na nowym trendzie musiały znaleźć przeciwnika, z którym można by było walczyć i przyciągać klientów. W tym samym czasie pojawiły się badania potwierdzające szkodliwe działanie parabenów ze względu na ich właściwości estrogenie (naśladujące kobiece hormony płciowe). Rozpowszechnianie takich wiadomości spowodowało, że parabeny zaczęły się źle kojarzyć i wiele firm wolało wycofać się z ich stosowania, żeby nie ryzykować utraty klientów.


Jaka jest prawda?


Tak jak już wcześniej wspomniałam parabeny od wielu dziesięcioleci stosowane są przy produkcji leków, kosmetyków i żywności. W dużym skrócie można powiedzieć, że jemy parabeny, leczymy się i upiększamy parabenami, a mimo to wszyscy mamy się dobrze. Każdy, kto uważa parabeny za śmiertelnego wroga i postuluje ich usunięcie z receptur kosmetyków powinien zastanowić się dlaczego te same związki, jego zdaniem są niebezpieczne w kosmetykach, a w innych produktach już nie.


Faktem jest, że parabeny wykazują działanie estrogenie. Podobnie z resztą jak soja, szałwia, dynia, orzechy, kapusta, koniczyna i wiele innych surowców głównie pochodzenia roślinnego. Estrogenie działanie parabenów jest na tyle słabe, że nie ma żadnego istotnego wpływu na nasz organizm, tym bardziej, że parabeny bardzo słabo przenikają przez skórę do wnętrza naszego organizmu.


Zarówno Komisja Europejska, jak i Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego daje nam jasny przekaz: parabeny stosowane w kosmetykach są bezpieczne.


Alergie na parabeny


Wielu przeciwników parabenów, za swój koronny argument uznaje ich działanie alergizujące. Faktem jest, że parabeny są stosunkowo silnymi alergenami, musimy jednak rozgraniczyć 2 sprawy. Substancje, które są niebezpieczne szkodzą wszystkim. Substancje, które uczulają szkodzą jedynie osobom, które są uczulone na dany składnik. Idąc za argumentacją przeciwników parabenów, powinniśmy zakazać właściwie wszystkich substancji, ponieważ ciężko by było znaleźć jakikolwiek składnik czegokolwiek, na który większa lub mniejsza grupa osób nie byłaby uczulona.


Parabeny należą do substancji dość często wywołujących alergie. W pewnym stopniu może to być spowodowane ich obecnością w ogromnej ilości produktów, z jakimi mamy na co dzień kontakt. Dlaczego tak się dzieje? Najogólniej mówiąc, jeśli mówimy o alergii na mleko i jego przetwory, to możemy stwierdzić, że jest to częsty problem. Praktycznie wszyscy mamy kontakt z tymi produktami, więc każdy ma szanse przekonać się czy jest na nie uczulony, czy też nie. Jeśli np. rozważymy alergię na śliwki – tu już opiszemy mniejszą grupę osób, ponieważ nie każdy ma z tym owocem kontakt.


Oczywiście niektóre składniki mają większe tendencje do działania alergizującego, inne mniejsze, ale alergie na parabeny nie występują na tyle często, żeby ograniczać ich używanie. Na marginesie można przypomnieć fakt, że wyciągi roślinne będące głównym składnikiem kosmetyków naturalnych również uczulają sporą grupę osób. Tak więc przytoczona przeze mnie argumentacja przeciwników parabenów, nosi oznaki hipokryzji.


Celem mojego artykułu nie było przekonanie nikogo, ze parabeny są najlepszymi możliwymi konserwantami, ale dostarczenie pewnej przeciwwagi dla argumentów nie do końca mających związek z rzeczywistością. Musimy sobie uświadomić, że niektóre informacje, jakie do nas docierają, rozpowszechniane są z powodu chęci zysku określonych środowisk i mają na celu wyłącznie utrwalanie mitów krążących w społeczeństwie, a nie rzetelną informacje.

 

Autor: Anna Wydra

Oceń ten artykuł
(5 głosów)