sobota, 22 lutego 2020
Miło Cię widzieć!

uroz dietaDetoks to ostatnio niemalże moda, sposób na życie.
Przeprowadzany jest samodzielnie w domu, na obozach wyjazdowych, a nawet w ośrodkach leczniczych. Idea tego typu diet jest ściśle powiązana z postem, który jest obecny w wielu religiach. Stosowany jest w celu wyciszenia umysłu, jak i oczyszczenie ciała z toksyn np. przed nadchodzącą wiosną.

 

Głodówka to zazwyczaj całkowite zaprzestanie jedzenia od kilku do kilkunastu dni. Bardzo popularne oczyszczanie jednodniowe wydaje się być po prostu odpokutowaniem i rozgrzeszeniem samego siebie – dla organizmu jednak nie niesie pozytywnych zmian.

 

Samo oczyszczanie organizmu powinno nazywać się oczyszczaniem naszej diety, to dobra praktyka, ale nie ma sensu sama w sobie – powinna bowiem być jedynie po czątkiem do dalszych pozytywnych zmian żywieniowych i dobrze by było, aby wiązała się również ze zmianą stylu życia. Dlatego przystępując do takiej diety musimy uświadomić sobie w jakim celu ją zaczynamy. Warto sobie uzmysłowić, że odchudzanie się poprzez głodowanie jest poważnym błędem i może prowadzić do niebezpiecznych skutków. Żaden nawet najbardziej restrykcyjny detoks czy głodówka nie zniwelują skutków codziennych zaniedbań i błędów żywieniowych popełnianych przez lata. Jednodniowym oczyszczaniem organizmu nie zrzucimy także zbędnych kilku czy kilkunastu kilogramów. Do wyrobienia nawyku organizmu potrzebuje minimum 3 tygodnie. Jeśli więc chcemy wyeliminować ze swojej diety cukier, sól, kawę czy fast foody – musimy wytrwać w tym postanowieniu przynajmniej 21 dni.

 

Inną kwestią powiązaną z tematem detoksów jest dość często przytaczany problem akumulowania toksycznych ilości szkodliwych związków przez nasz organizm. To mit. Gdyby taki proces faktycznie miał miejsce, nieustannie czulibyśmy się chorzy i co kilka dni potrzebowalibyśmy wizyty u lekarza i gruntownego oczyszczania. Od codziennego oczyszczania mamy wątrobę oraz nerki, i to o nich musimy myśleć zabierając się za wiosenny detoks.

 

Co zatem zrobić?

Wyeliminuj my produkty działające niekorzystnie na nasz organizm – już samo to spowoduje, ze wstąpi w nas energia i poczujemy się „oczyszczeni”. Niech w odstawkę pójdą: dania tłuste i smażone – mięso czy ryby smażone w panierce, frytki, placki, pączki czy inne smażone ciastka, wszelkie tłuste sosy, majonezy, dania instant – zupy, sosy w proszku, sosy gotowe w butelkach, alkohol, cukier i wszelkie kupne słodycze słodzone cukrem czy syropem glukozowo-fruktozowym, słodkie napoje, wody smakowe i soki w kartonach, owocowe jogurty i napoje mleczne, serki homogenizowane smakowe oraz niepotrzebne leki czy suplementy.

 

W to miejsce włączmy większą porcję warzyw i owoców – także strączkowych, orzechy, zioła np. herbatę z pokrzywy, mniszka czy napar z karczocha, wody mineralne, przyprawy naturalne np. ostropest, czarnuszka.

 

A co z głodówką?

Według medycyny, głodówka to każda dieta, której kaloryczność jest niższa niż 800 kcal. Zdecydowany minus jest taki, że głodzenie organizmu powoduje wyrzut ketonów. Podwyższone stężenie tych związków w organizmie powoduje np. biegunkę – co kojarzy nam się z „oczyszczaniem” czyli... dieta „działa”! Nie do końca jednak tak jest, bo razem z biegunką przychodzi odwodnienie, osłabienie spadek nastroju. Im dłuższy czas głodówki, tym większy katabolizm, czyli samozniszczenie mięśni, a także obniżenie odporności organizmu – przeciwciała czyli cząsteczki gwarantujące nam odporność to białka, skoro nie dostarczamy białek z dietą – odporność spada drastycznie.

 

Dużą popularność przeżywają też liczne odmiany monodiet. Polegają one na jedzeniu np. wybranych owoców i warzyw albo tylko kaszy jaglanej. Jednak żaden produkt, nawet ten bardzo wartościowy, wybitnie zdrowy czy ekologiczny nie zawiera wszystkich niezbędnych do życia składników odżywczych. Różnorodność to podstawa zdrowej i zbilansowanej diety, tylko zdrowo urozmaicona dieta zapewni nam prawidłowe funkcjonowanie i przebieg wszystkich procesów biochemicznych.

 

Jeśli chcielibyśmy zdecydować się na taką dietę przyjrzyjmy się najpierw samokrytycznie swoim dotychczasowym nawykom żywieniowym. Anemia, choroby układu krążenia, problemy z pęcherzykiem żółciowym, cukrzyca, a nawet gorączka czy ogólne osłabienie organizmu po chorobie, także ciąża i okres karmienia wykluczają wszelkiego rodzaju restrykcyjne detoksy czy głodówki. Chcąc jednak zdecydować się na głodówkę, zróbmy to z głową, pamiętajmy, że nasz stan zdrowia powinien być bez zarzutów i najlepiej przeprowadzić ją pod okiem lekarza np. na sprawdzonym obozie oczyszczającym. Decydując się na taki krok pamiętajmy też, że niezbędnym jej elementem jest przygotowanie organizmu, w celu obniżenia poziomu metabolizmu – czyli stopniowe eliminowanie ciężkostrawnych pokarmów.

 

mgr Justyna
Marszałkowska-Jakubik
Dietetyk, wykładowca,
właścicielka poradni dietetycznej.
Autorka bloga: Zdrowo Najedzeni.
https://zdrowonajedzeni.wordpress.com/
Miłośniczka kulinariów i jazdy na rowerze.

 

 

Źródło: NAJWSPANIALSZE, nr 1/2016 http://najwspanialsze.pl/

 

Oceń ten artykuł
(1 głos)