czwartek, 13 sierpnia 2020
Miło Cię widzieć!

Emigracja wyniszcza Polskę

emigracja wyniszcza

Od 2004 roku obserwujemy nieustanną emigrację Polaków ,którzy opuszczają nasz kraj w poszukiwaniu pracy i lepszego życia. Dziś to już nie jest tylko wyjazdy za chlebem decydują o wyprowadzce z ojczyzny. Pojawiła się nowa tendencja w emigracji, czyli: poszukiwanie przyjaznego miejsca na ziemi. Coraz częściej na stały wyjazd z polski decydują się osoby dobrze lub bardzo dobrze sytuowane. Wyjeżdża młodzież pomiędzy 18-25 rokiem życia w poszukiwaniu pracy, wyjeżdżają ludzie w wieku pow 25-lat, którzy nierzadko zrobili w Polsce kariery. Informatycy, lekarze, inżynierowie czy też wykwalifikowani fachowcy osiedlają się w krajach oferujących im oczekiwany przez nich standard życia. Tygodnik „Wprost” opublikował przerażające dane dotyczące Polaków. Na zapytanych 100 -osób, tylko 17-zadeklarowało chęć dalszego zamieszkiwania w naszym kraju. Ostrożne szacunki mówią że od 2004-roku na stałe opuściło Polskę 3-miliony ludzi. Dalsze 2-miliony, które wyjechały za pracą rzadko zaglądają do ojczyzny. Handel,usługi,budownictwo ,te sektory gospodarki odnotowują coraz większy spadek przychodów. Polska wieś coraz bardziej się wyludnia i nie jest to spowodowane emigracją do miast a emigracją z kraju. Przez lata rządów trzech opcji politycznych(po wstąpieniu polski do unii), nie stworzono jakiegokolwiek programu mającego na celu skłonienie Polaków do powrotu. Masowe wyjazdy traktowano wręcz jako dobrodziejstwo obniżające wskażniki bezrobocia, jednocześnie licząc wpływ do polski miliardów euro, które przesyłali pracujący na zachodzie Polacy (obecnie coraz miej notujemy tych wpływów). Wyludnienie naszego kraju widoczne jest na każdym kroku. Puste lokale mieszkaniowe i usługowe, ulice z nielicznymi przechodniami czy imprezy masowe, na których coraz mniej jest widzów. Gastronomia liczy straty, branża kosmetyczna z ledwością oddycha. Można mnożyć te przykłady w nieskończoność. Utrzymujący się spadek urodzin i starzenie się społeczeństwa. Niestety nie spowodowało przyśpieszenia tempa prac rządu nad stworzeniem programu zapobiegającemu wyjazdom młodych ludzi za pracą. Nie stworzono programu, który pozwoliłby Polsce odzyskać utracone zasoby ludzkie. Powoli stajemy się skazani na napływ obcojęzycznych obco-kulturowo emigrantów z Azji, Afryki czy zza wschodniej granicy. Tyle tylko że nasz kraj nie jest i długo nie będzie przygotowany na kłopoty jakie za sobą wnoszą obcokrajowcy. Już dziś mówi się otwarcie na zachodzie o tym ze koszty zmagania się z problemami obcych imigrantów przewyższają zyski z ich osiedlenia. Wzrasta poczucie zagrożenia rdzennych mieszkańców krajów ,które udzieliły gościny obcokrajowcom. Obcy osiedleńcy nie chcą asymilować się z krajem, w którym obecnie żyją. Domagają się przywilejów i bezwzględnego respektowania ich praw wynikających choćby z ich odmienności kulturowej.

Dziś to już dzwon a nie dzwonek bije na alarm. Jeszcze nie jest za póżno na to aby zawalczyć o naszych rodaków i aby ich z powrotem ściągnąć do polski. Jednym z rozwiązań może być drastyczna zmiana w polityce podatkowej naszego państwa. Fiskalizm zachodnioeuropejski z podatkami do dochodów na poziomie choćby 15%, czy podatkiem vat nie sprawdza się. Okazuje się że fiskalny model amerykański czy nawet rosyjski jest jedynym realnym modelem mogącym zmienić gospodarczy obraz naszego kraju. Wysokie stopy podatkowe zawsze są destrukcyjne dla przedsiębiorczości i w konsekwencji dla gospodarki kraju. Wysokie podatki hamująco wpływają na popyt wewnętrzny. Niestety przed zbliżającymi się wyborami nie możemy odnotować zwiększonego zainteresowania polityków opisanymi powyżej problemami. Oni mają ważniejsze cele. „Załapać „się na kolejną 4-letnią kadencję, kadencję błogiego „spoko-bytu” za nasze i także naszych emigrantów pieniądze.

 

Red. Port.

 

Oceń ten artykuł
(1 głos)