wtorek, 25 stycznia 2022
Miło Cię widzieć!

NASZ MÓZG TO EGOCENTRYK

mozg-ludzki-myle_121-20424Mózg stanowiąc tylko 2% masy całego ciała, a zużywa aż 20% energii, która jest produkowana przez nasz organizm.

Mózg jest samolubny, egoistyczny, i  przede wszystkim myśli o sobie. Pierwotni ludzie często byli narażeni na brak pożywienia. Aby skutecznie go szukać i znajdować, musieli mieć sprawnie działający mózg. Dlatego właśnie on w pierwszej kolejności zaopatrywany jest w energię. Na taką kolejność  jej podziału pozwala pierwotny, specjalne wykształcony przez mózg system zasilania.  Ten mechanizm, który w czasach niedostatku gwarantował odżywianie owego organu, działa w nas do dziś. Jeśli funkcjonuje prawidłowo zapewnia przetrwanie w trudnych czasach, a w dobrych utrzymuje szczupłą sylwetkę. Jeśli jest słaby, niewydolny to tyjemy, niezależnie od tego, ile i co jemy. Gdy nadchodzą czasy niedostatku, okazuje swój egoizm w całej okazałości. Potrafi odciąć resztę ciała od dostaw energii, byle tylko jemu jej nie zabrakło. Aby pozyskać dodatkową moc aktywuje on w jadrze brzuszno-przyśrodkowym podwzgórza system stresu.

 

Adrenalina i kortyzol trafiają wtedy do krwiobiegu co sprawia, że serce bije szybciej i oblewa nas pot. Stres jest sygnałem dla trzustki, by ograniczyła wydzielanie insuliny i tak oto żarłoczny mózg pochłania dostarczoną w pożywieniu glukozę. Jeśli nie zapewniliśmy sobie w diecie  wystarczającej ilości glukozy, hormony stresu sprawiają, że energia dla tego zaborczego organu pozyskiwana jest z naszych narządów wewnętrznych: wątroby, nerek, a nawet z serca i kości. Taki mechanizm zapewnia funkcjonowanie mózgu na najwyższych obrotach, szczególnie gdy np. zdajemy egzamin. Niestety na dłuższą metę  takie aktywne zasilanie kosztem reszty organizmu jest niebezpieczne dla zdrowia i życia. Długotrwały autokanibalizm  może doprowadzić do zaniku mięśni i kości, pogorszenia pamięci i szybkiego starzenia się, a nawet przedwczesnego zgonu.

 

mylenia-obraz-mozgu-materia-wektor_34-57771Kiedy ograniczamy sobie dostęp do jedzenia, stosując rygorystyczne diety, nasz mózg popada w kryzys zaopatrzenia. Egoista ten uruchamia automatycznie hormon stresu i wpuszcza do krwiobiegu kortyzol przez który to jesteśmy  w złym nastroju, a nawet popadamy w depresję. Mózg nie może pozwolić sobie na przerwy w dostawie energii. Kiedy dostaje jej za mało, włącza plan awaryjny: jeść więcej. Problem w tym, że przy niewydolnym systemie zasilania mózgu tylko niewielka część energii  z dodatkowych porcji jedzenia trafia do szarych komórek. Cała nadwyżka pokarmu ląduje w tkance tłuszczowej. Jeśli system stresu jest wysoko reaktywny, pozostajemy szczupli. Niska reaktywność nakazuje jeść coraz to więcej i tym samym nasza waga wzrasta. Sprawny układ stresowy pozwala mózgowi skutecznie pozyskiwać energię z organizmu, nie naruszać zdrowia innych organów i nie siać spustoszenia w lodówce z powodu wiecznego niedosytu. Wiele osób ma ten system w opłakanym stanie, choć nawet o tym nie wie . Katuje się dietami cud by móc schudnąć. Odchudzanie przy niesprawnym przesyłaniu energii do mózgu to syzyfowa praca. Z reguły po odstawieniu diety pojawia się tz. efekt jojo

 

Słuszne jest przekonanie, że poprzez odżywianie organizmu w istotny sposób oddziałujemy na funkcjonowanie mózgu. Zarówno pokarm jak i inne spożyte substancje wpływają na nasze nastroje, zachowanie, emocje, sposób myślenia i wygląd. Mózg bardzo szybko reaguje na niewłaściwą bądź prawidłową dietę.  Dlatego też, jakość i ilość spożywanej żywności nie jest obojętna zarówno dla naszego organizmu jak i centralnego układu nerwowego. Ważne, by zdrowe nawyki żywieniowe towarzyszyły nam od dziecka, bo  jeśli zaburzymy system zaopatrywania mózgu w energię trudno będzie o utrzymanie naszego ciała w dobrej formie.

 

Red.Port.

NASZ MÓZG TO EGOCENTRYK
Mózg stanowiąc tylko 2% masy całego ciała, a zużywa aż 20% energii, która jest produkowana przez nasz organizm.
Mózg jest samolubny, egoistyczny, i  przede wszystkim myśli o sobie. Pierwotni ludzie często byli narażeni na brak pożywienia. Aby skutecznie go szukać i znajdować, musieli mieć sprawnie działający mózg. Dlatego właśnie on w pierwszej kolejności zaopatrywany jest w energię. Na taką kolejność  jej podziału pozwala pierwotny, specjalne wykształcony przez mózg system zasilania.  Ten mechanizm, który w czasach niedostatku gwarantował odżywianie owego organu, działa w nas do dziś. Jeśli funkcjonuje prawidłowo zapewnia przetrwanie w trudnych czasach, a w dobrych utrzymuje szczupłą sylwetkę. Jeśli jest słaby, niewydolny to tyjemy, niezależnie od tego, ile i co jemy. Gdy nadchodzą czasy niedostatku, okazuje swój egoizm w całej okazałości. Potrafi odciąć resztę ciała  od dostaw energii, byle tylko jemu jej nie zabrakło. Aby pozyskać dodatkową moc aktywuje on w jadrze brzuszno-przyśrodkowym podwzgórza system stresu.  Adrenalina i kortyzol trafiają wtedy do krwiobiegu co sprawia, że serce bije szybciej i oblewa nas pot. Stres jest sygnałem dla trzustki, by ograniczyła wydzielanie insuliny i tak oto żarłoczny mózg pochłania dostarczoną w pożywieniu glukozę. Jeśli nie zapewniliśmy sobie w diecie  wystarczającej ilości glukozy, hormony stresu sprawiają, że energia dla tego zaborczego organu pozyskiwana jest z naszych narządów wewnętrznych: wątroby, nerek, a nawet z serca i kości. Taki mechanizm zapewnia funkcjonowanie mózgu na najwyższych obrotach, szczególnie gdy np. zdajemy egzamin. Niestety na dłuższą metę  takie aktywne zasilanie kosztem reszty organizmu jest niebezpieczne dla zdrowia i życia. Długotrwały autokanibalizm  może doprowadzić do zaniku mięśni i kości, pogorszenia pamięci i szybkiego starzenia się, a nawet przedwczesnego zgonu.
Kiedy ograniczamy sobie dostęp do jedzenia, stosując rygorystyczne diety, nasz mózg popada w kryzys zaopatrzenia. Egoista ten uruchamia automatycznie hormon stresu i wpuszcza do krwiobiegu kortyzol przez który to jesteśmy  w złym nastroju, a nawet popadamy w depresję. Mózg nie może pozwolić sobie na przerwy w dostawie energii. Kiedy dostaje jej za mało, włącza plan awaryjny: jeść więcej. Problem w tym, że przy niewydolnym systemie zasilania mózgu tylko niewielka część energii  z dodatkowych porcji jedzenia trafia do szarych komórek. Cała nadwyżka pokarmu ląduje w tkance tłuszczowej. Jeśli system stresu jest wysoko reaktywny, pozostajemy szczupli. Niska reaktywność nakazuje jeść coraz to więcej i tym samym nasza waga wzrasta. Sprawny układ stresowy pozwala mózgowi skutecznie pozyskiwać energię z organizmu, nie naruszać zdrowia innych organów i nie siać spustoszenia w lodówce z powodu wiecznego niedosytu. Wiele osób ma ten system w opłakanym stanie, choć nawet o tym nie wie . Katuje się dietami cud by móc schudnąć. Odchudzanie przy niesprawnym przesyłaniu energii do mózgu to syzyfowa praca. Z reguły po odstawieniu diety pojawia się tz. efekt jojo
Słuszne jest przekonanie, że poprzez odżywianie organizmu w istotny sposób oddziałujemy na funkcjonowanie mózgu. Zarówno pokarm jak i inne spożyte substancje wpływają na nasze nastroje, zachowanie, emocje, sposób myślenia i wygląd. Mózg bardzo szybko reaguje na niewłaściwą bądź prawidłową dietę.  Dlatego też, jakość i ilość spożywanej żywności nie jest obojętna zarówno dla naszego organizmu jak i centralnego układu nerwowego. Ważne, by zdrowe nawyki żywieniowe towarzyszyły nam od dziecka, bo  jeśli zaburzymy system zaopatrywania mózgu w energię trudno będzie o utrzymanie naszego ciała w dobrej formie.
Red.Port.
Oceń ten artykuł
(17 głosów)