Drożdże są źródłem witamin z grupy B oraz mikroelementów, takich jak chrom i selen.
Przy cerze tłustej świetnie sprawdzi się maseczka z drożdży w połączeniu z wodą, sokiem z cytryny, naparem ze skrzypu polnego i otrębami żytnimi lub płatkami owsianymi. Jeśli mamy w domu witaminę E warto dodać kilka kropel. Ale i bez witaminy E, efekt będzie wspaniały. Tak przygotowana kompozycja zregeneruje skórę, pomoże pozbyć się uporczywych wyprysków i delikatnie ją spilinguje. Maseczkę należy nałożyć na twarz na ok. 15 minut, a następnie zmyć zimną wodą.
Jeśli mamy cerę normalną wystarczy zmieszać drożdże (ok.2dkg) z letnim mlekiem (2łyżki), tak aby uzyskać dość gęstą papkę. Maseczkę nakładamy na całą twarz omijając okolice oczu, a kiedy wyschnie (15-20 min.), zmywamy ją ciepłą wodą.
Wersja dla cery suchej i wrażliwej to drożdże (2dkg) połączone z oliwą z oliwek (2 łyżki). Ją również nakładamy na twarz pomijając okolice oczu i po 15-20 minutach usuwamy za pomocą ciepłej.
Każdy ze składników domowej drożdżowej maseczki ma swoje zadanie. Sok z cytryny działa tonizująco i pomaga w walce z przebarwieniami, otręby są silnym przeciwutleniaczem, a drożdże lekko wysuszają, łagodzą stany zapalne i oczyszczają cerę z zaskórników.
Maseczka drożdżowa doskonale reguluje ilość wydzielanego sebum. Widocznie zmniejsza nieestetyczne błyszczenie się skóry, zwęża nadmiernie rozszerzone ujścia gruczołów łojowych. Stosowana regularnie pomaga ograniczyć pojawianie się zmian trądzikowych.
Maseczkę z drożdży należy stosować jeden - dwa razy w tygodniu.
Red. Port.